oblężenie zamku

oblężenie zamku

Niedziela, popołudnie, chmury. Będzie padać, czy nie będzie? Cel wyprawy ponad 50 km więc też nie wiadomo co dzieje się na miejscu…

 

Brak rekonesansu wcześniej? BŁĄD! Okazuje się że wejście prowadzi przez prywatną posesję. Na szczęście uzyskanie zgody na „zwiedzanie” nie było trudne. Wewnątrz natomiast zastaliśmy trawiasty, wykoszony dziedziniec i przyjemy loszek…

 

Koniec końców udało się przywieźć ciekawe efekty